DESIGN EXTENT

Narracje#8 Królestwo 60,8

SHARE
, / 765 0

Ósma edycja festiwalu Narracje#8 już za nami. Tym razem była to opowieść o Biskupiej Górce – jednej z najciekawszych, a zarazem najbardziej osobnych dzielnic Gdańska. W tej opowieści Biskupia Górka jest tytułowym „Królestwem” leżącym na stokach wzgórza wnoszącego się na wysokość 60,8 metra ponad poziomem morza. Jest także protagonistą i zarazem narratorem: „ukryta” dzielnica opowiada sama siebie.

Artyści biorący udział w festiwalu zostali zaproszeni do przyjęcia roli w swym kształcie przypominającej medium. Ich misją jest wysłuchanie, zinterpretowanie i wyartykułowanie głosu tego miejsca, a także dopisywanie dalszego ciągu narracji rozwijanej przez dzielnicę, jej mieszkańców, jej architekturę, jej realną i symboliczną topografię.

Jednym z podstawowych narzędzi użytych do stworzenia „Królestwa” jest alegoria. Za pojęciem „Królestwa” kryje się obraz mikrokosmosu istniejącego w kosmosie metropolii. To miasto w mieście, które rozciąga się wzdłuż skraju lasu, u stóp wzgórza zaś zwieńczone jest twierdzą, zamkiem i wieżą. Tytuł odsyła do archetypicznych baśniowych konstrukcji fabularnych, do przednowoczesnych układów urbanistycznych, oraz, last but not least, do pamiętnego serialu Królestwo. Jego reżyser, Lars von Trier, łączył komedię z horrorem, aktualną satyrę z fantastyką i nakładał grube warstwy fikcji na realną instytucję, wielki publiczny szpital w Kopenhadze, zwany popularnie właśnie Królestwem.

Podobnie w NARRACJACH – fikcje, spekulacje i projekcje stają się środkami rozpoznawania rzeczywistości i przeżywania miasta. Festiwal i realizowane w jego ramach działania i prace artystów to swoisty reflektor, który „oświetla” Biskupią Górkę. Pragniemy ją „oświetlić” pod takim kątem, aby ukazała się jako miejsce, które znajduje się w czasoprzestrzeni współczesnego Gdańska i jednocześnie istnieje równolegle w czasoprzestrzeni symbolicznej, jako zbiór znaków, alegoria – Królestwo zawieszone między porządkiem Realnego a porządkami wyobrażeń i metaforycznych narracji.

Na Początek

Ania Witkowska, Adam Witkowski
instalacja site specific, 2016
Realizacja Ani i Adama Witkowskich stanowi początek tegorocznej trasy NARRACJI, punkt startowy całej opowieści. Artyści zapraszają odbiorców do wnętrza zboru Kościoła Zielonoświątkowego mieszczącego się dawnej świątyni menonitów. Pochodzący z początku XIX wieku kościół to najstarszy zachowany zabytek w dzielnicy, jej symboliczny początek; tu również rozpoznajemy duchowy środek ciężkości Biskupiej Górki.

Przed wejściem w narrację Biskupiej Górki, artyści proponują kilka minut kontemplacji, rodzaj mentalnego resetu, który pomoże stworzyć w duszy i umyśle wolną przestrzeń na doświadczenie dzielnicy.1_narracje_8_designextent

Nasze Królestwo jest stąd – spektakl

scenariusz i reżyseria: Rita Jankowska
wideo: Wojciech Ostrowski
organizator: Stowarzyszenie WAGA

Nasze Królestwo jest stąd to projekt społeczności Biskupiej Górki, przygotowany w ramach festiwalu NARRACJE. Jego realizację poprzedziły międzypokoleniowe warsztaty organizowane przez działające na terenie dzielnicy Stowarzyszenie WAGA, skupiające lokalnych aktywistów kulturalnych i miłośników Biskupiej Górki. Rezultatem warsztatów jest teatralno-filmowy spektakl.

Celem prowadzonych przez reżyserkę Ritę Jankowską warsztatów było otworzenie uczestnikom projektu (a za ich pośrednictwem także i nam, widzom), dostępu do „podziemnych nurtów” Biskupiej Górki. Jak piszą autorzy projektu, w ich działaniu chodzi o głębokie przeżycie tego miejsca, o dotarcie „do jego cichych historii, jakiegoś dźwięku, jakiejś fotografii, które dzięki zobaczeniu ich z innej perspektywy stają się jej duszą, można się nimi zachwycić. A czasem stają się doskonałą metaforą dla Naszego Królestwa…. Spektakl społeczności Biskupiej Górki jest twórczym przetransponowaniem tej ››bazy‹‹ w opowieść o miejscu, mieszkańcach, emocjach i potencjale tej społeczności.”2_narracje_8_designextent

Piekne Widmo

Dagmara Pochyła
instalacja site-specific, 2016

Po II wojnie światowej w Polsce wykonano tylko trzy publiczne egzekucje na zbrodniarzach wojennych. Jedna z nich odbyła się na Biskupiej Górce, na placu przy ulicy Pohulanka. 4 lipca 1946 roku na szubienicach zawisło jedenaścioro oprawców z obozu koncentracyjnego Stutthof. Przyglądało się temu 200 tysięcy osób.

Wśród straconych była Jenny-Wanda Barkmann, sadystyczna nadzorczyni z obozu, zwana „Pięknym Widmem”. Po ogłoszeniu wyroku stwierdziła: Życie rzeczywiście jest przyjemnością, a przyjemności zwykle trwają zbyt krótko.

Podążając tropem narracji rozwijanej przez Biskupia Górkę, Dagmara Pochyła nawiązuje do tamtych wydarzeń. Uwagę artystki przykuły archiwalne zdjęcia szubienic – prostota i obiektywnie neutralny charakter ich formy. Gdyby pozbawić je kontekstu, te formy mogą wskazywać inne funkcje niż oryginalnie pełniły. Tak właśnie dzieje się w Pięknym widmie. Pochyła na szkielecie szubienicy buduje instrument perkusyjny i zaprasza publiczność, aby wydobyć z niego dźwięk. Jest to echem innego spektaklu, w którym również brała udział publiczność – widowiska łączącego przemoc i sprawiedliwość oraz dwuznaczną przyjemność z obserwowania, jak jest ona wymierzana.

3_narracje_8_designextent

Run Free

Piotr Wysocki i Dominik Jałowiński
wideo, 2013

Run Free to opowieść o spotkaniu dwóch miejskich „plemion”: policjantów z oddziałów prewencji oraz młodych ludzi uprawiających freerun – ekstremalną wersję parkoura. W oczach policji ci chłopcy są tak zwaną trudną młodzieżą, dresiarzami i chuliganami. Dla parkourowców freerun jest czymś więcej niż sportem ekstremalnym; umiejętności parkourowe pomagają im w ucieczkach przed stróżami prawa.

W 2013 Piotr Wysocki i Dominik Jałowiński doprowadzili do spotkania policjantów i parkourowców. Przekonali obie grupy, aby przełamały wzajemną niechęć i wzięły udział we wspólnym warsztacie. Warsztat, w ramach którego udało się przekuć antagonizm we wspólne twórcze działanie, miał miejsce w Radomiu. Problem, którego dotknęli artyści, ma jednak charakter uniwersalny. Jest nim konflikt między porządkiem władzy i stojącym na jego straży policyjnym aparatem przymusu, a ludzką potrzebą wolności. Ta kwestia pozostaje aktualna również na Biskupiej Górce: dzielnicy, której mieszkańcy żyją w cieniu niedostępnej policyjnej twierdzy. Policja i mieszkańcy funkcjonują w tym samym miejscu, ale w dwóch różnych światach. Wysocki i Jałowiński pokazują, że przekroczenie dzielących je granic jest trudne, ale możliwe.4_narracje_8_designextent

Portal

Mariusz Waras
wydruk, instalacja site specific, 2016

W przejściu między dwiema kamienicami przy ulicy Na Stoku, Mariusz Waras umieszcza widmo trzeciego budynku. Dodana przez artystę kamienica to jeden z fikcyjnych bohaterów wprowadzonych na teren dzielnicy w ramach NARRACJI.

Fikcyjna fasada zamyka uliczkę, zmienia przejście w ślepy zaułek, potęgując tym samym wrażenie, że na Biskupiej Górce znajdujemy się w osobnym „Królestwie” odciętym od reszty miasta. Wzniesiona przez artystę bariera skrywa owo Królestwo przed wzrokiem niewtajemniczonych. Chroni, ale i izoluje. Wystarczy jednak zbliżyć się i dotknąć zdawałoby się litego muru, by rozproszyć iluzję. Stworzona przez Warasa kamienica jest fotografią wydrukowaną na banerze, ponacinanym pionowo tak, żeby powstałe pasy mogły być swobodnie odsuwane. Przez tę ścianę można przejść, zaś prądy powietrza wprowadzają pasy w ruch. Obraz pulsuje, odsłaniając, jak mówi Waras, „miejsce mocy”.5_narracje_8_designextent

Ładunek

Kuba Bąkowski
kontener transportowy MSC (Mediterranean Shipping Company), współcześnie zarejestrowane nagrania detonacji odnalezionych w Zatoce Gdańskiej niewybuchów min morskich z czasów II wojny światowej, sprzęt nagłaśniający, 2016

Kuba Bąkowski sprowadza na Biskupią Górkę pełnomorski kontener transportowy. Obecność tego obiektu, którego należałoby się spodziewać raczej w porcie niż na stoku wzgórza, ma ambiwalentny charakter. Morski kontener wydaje się tu ciałem obcnym. Biskupia Górka jest rodzajem urbanistycznej wyspy; jej topografię organizuje wniesienie, a nie wybrzeże.

Morski kontener wygląda jakby odległe, niewidoczne morze w tajemniczy sposób wyrzuciło go na brzegi Biskupiej Górki. Jest wrakiem? Rozbitkiem? Posłańcem? Ta ostatnia hipoteza wydaje się najbliższa prawdy, bo kontener, zgodnie ze swoją funkcją, coś tu dostarcza. Jego wnętrze wypełnione jest dźwiękiem pochodzącym z podmorskich przestrzeni Bałtyku. To nagrania brzmienia podwodnych detonacji min i torped z II wojny światowej.6_narracje_8_designextent

Shine on you crazy diamond

Witek Orski
interwencja, fotografia, 2016

Co by było, gdyby Biskupia Górka, dzielnica piękna, ale cokolwiek zapomniana, została „odkryta” przez zamożną klasę średnią – i zgentryfikowana? Witek Orski pracuje na takim hipotetycznym scenariuszu. Jednocześnie jego działanie jest komentarzem do mechanizmów, które w doświadczaniu miasta uruchamiają takie festiwale jak NARRACJE – i w ogóle sztuka w przestrzeni publicznej.

Współcześni artyści posiadają zdumiewającą zdolność przemiany rzeczywistości w sztukę; przerabiania realnego doświadczenia w doświadczenie artystyczne. Wystarczy dokonać drobnego przesunięcia. Orski dokonuje zatem „przesunięcia” ikonicznego artefaktu z Biskupiej Górki i przenosi go do posklepowego lokalu, tymczasowo zaadaptowanego na galerię. Taka przemiana sklepu w white cube mogłaby zdarzyć się na Kreuzbergu – i równie dobrze na Biskupiej Górce. Baner zostaje wystawiony jako dzieło sztuki w asyście dokumentacyjnej fotografii.7_narracje_8_designextent

Winter Games

Bartek Buczek
wideo, wydruki, światło, dźwięk, 2016
muzyka: Szymon Szewczyk

Winter Games to projekt rozwijany przez Bartka Buczka we współpracy z Szymonem Szewczykiem i Bartoszem Zaskórskim. Formuła „zimowych igrzysk” jest otwarta: mieszczą się w niej prace wideo, obiekty, obrazy, performatywne gesty i – last, but not least – muzyka. Spoiwem jest zaś black metal. Artyści pracują z estetyką i brzemieniem tego gatunku, ale najbardziej interesuje ich jego specyficzny duch.

Biskupia Górka jest scenerią prowokującą do rozwijania blackmetalowych fantazji. I vice versa – black metal jest jedną z wrażliwości, za pomocą której można „czytać” fantazmatyczną narrację dzielnicy. Blackmetalowa poetyka staje się kluczem do tkwiących w rzeczywistości pokładów patosu, wzniosłości, brutalności i niebezpieczeństwa. Podobnie jak inne nurty radykalnej sceny alternatywnej, źródło black metalu bije w takich właśnie miejscach: w garażach, w których początkujący muzycy stawiają pierwsze kroki wiodące ku marzeniu o wielkich artystycznych czynach…8_narracje_8_designextent

Schwarzes meer

Marcin Zawicki
mural wideo, obiekt – makieta, 2016

Każde miasto i każda dzielnica składa się z tego, co istnieje tu i teraz, ale także z widmowych warstw ukrytych pod widzialną miejską tkanką. Dzisiejsze ulice, nazwy i topografie kryją inne ulice, nazwy i pejzaże, których już nie ma; jeszcze głębiej leży czarna materia przeszłości.

Marcin Zawicki sięga symbolicznie do tej materii. Miejsce, w którym wyświetla swój wideo-mural i okoliczne ulice znane były kiedyś jako Schwarzes Meer – Morze Czarne. W średniowieczu na Biskupiej Górce działały żwirowiska i kopalnie gliny, z której budowano Gdańsk. Kiedy surowiec wydobyto do cna, w wyrobisku powstał staw. W tej okolicy, gdzie ulice pną się w górę, a stoki wzniesienia zarasta gęsta roślinność, łatwo zapomnieć, że znajdujemy się nad morzem. W przeszłości Biskupia Górka miała jednak swoje własne „morze”. Wody stawu w wyrobisku były podobno czarne (od ciemnej gliny na dnie); mówiono o nim Schwarzes Meer, a nazwa rozciągnęła się na całą okolicę.

Stawu już nie ma, nazwa Morze Czarne została zarzucona i zapomniana, a jednak – jak twierdzi Zawicki – ciemna materia przeszłości nigdy nie znika zupełnie. W swoim wideomuralu artysta pozwala jej wypłynąć na powierzchnię teraźniejszości.9_narracje_8_designextent

Powrót Królewicza

Olaf Brzeski
beton, stal, 2016

Biskupią Górkę opisujemy metaforą Królestwa, a każde królestwo powinno mieć królewicza. Zdarza się, że królewicz jest zarazem jednym z młodych książąt nocy, bohaterem łotrzykowskiej opowieści, prawdziwym synem marnotrawnym. Na takiego właśnie królewicza czeka bohaterka pracy Olafa Brzeskiego. Modelką rzeźby była matka artysty, ale przedstawiona postać ma również bardziej uniwersalne, alegoryczne oblicze. To figura mitologiczna, królowa-matka, królowa-lwica z Biskupiej Górki. Brzeski umieścił ją tam, gdzie kończą się ulice i zaczyna droga do lasu. Lwica nie śpi, czuwa na skraju dzielnicy, wypatrując powrotu swego królewicza.10_narracje_8_designextent

Droga

Marta Kawecka, Rafał Smoliński
animacja poklatkowa, kolaż, interwencja w przestrzeń Biskupiej Górki, 2016

Punktem wyjścia realizacji Marty Kaweckiej i Rafała Smolińskiego były warsztaty przeprowadzone przez artystów we współpracy z Fundacją Pasja i Życie z dziećmi z dzielnicy. Twórcy projektu zaprosili dzieci, aby wprowadziły ich do swojej Biskupiej Górki, pokazały ważne dla siebie miejsca i wiodące do nich drogi. Ze swej strony artyści zaproponowali pomoc w mapowaniu tego alternatywnego „Królestwa”. Podstawowym środkiem do realizacji przedsięwzięcia stała się animacja poklatkowa.
11_narracje_8_designextent

Nie-Uczta

Aleksandra Ciapka, Filip Ignatowicz
lokalizacja: zagajnik u podnóża dawnego Schroniska Młodzieżowego im. Pawła Beneke

„Do tematu Królestwa chcemy się odnieść za pomocą ucztowania, biesiady i pamięci o okresie świetności – piszą Ciapka i Ignatowicz – uczta to iście królewski sposób posilania się. Chcemy za pomocą instalacji obudzić ducha wspomnień i opowieści z konkretnego miejsca na Biskupiej Gorce – Cafe Bergschlosschen.”

We wspomnieniach Urszuli Kiedrowskiej, opisującej przedwojenną Biskupią Górkę czytamy:
„Cafe Bischofshöhe” mieściła się w bardzo dużym, pięknym, drewnianym domu, wewnątrz znajdowała się wielka sala ze stolikami, parkietem do tańca i ze sceną, a na dworze, we wspaniałym ogrodzie, można było posiedzieć przy kawie czy herbacie. Do kawiarni dochodziło się pieszo schodkami od ulicy Biskupiej lub można było dojechać samochodem pod sam dom.

W czasie walk o Gdańsk w 1945 roku budynek, w którym mieściła się Cafe Bischofshöhe doszczętnie spłonął. Pozostało puste miejsce u stóp schroniska im. Paula Benecke, w którym artyści wywołują rodzaj widma nieistniejącej kawiarni. Na polanie, wśród drzew i chaszczy, pojawiają się obiekty – białe odciski zastawionych do uczty stołów; rodzaj zmaterializowanego negatywu cienia, który przypomina, że dzielnica w równym stopniu składa się z rzeczy istniejących, co z rzeczywistości, która jest (nie)obecna.

12_narracje_8_designextent

Źródło:
narracje.eu

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie bedzie opublikowany.

WP Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com

PASSWORD RESET

LOG IN